Zdjęcia kropli

Chciałeś zawsze zrobić piękne zdjęcia kropli wpadającej do wody? Takiej jak ta?

KroplaIdea jest prosta. Potrzebujesz lampy błyskowej, układu kontrolnego i zaworu. Jako układ kontrolny posłuży oczywiście Arduino + elektronika do wyzwalania lampy błyskowej.

Całość trzeba zrobić tak, że w ciemnym pomieszczeniu Arduino zwalnia jedną kroplę cieczy i po określonym czasie “odpala” lampę błyskową. Aparat ma otwartą ciągle przesłonę, więc łapie moment w którym błysnęła lampa.

Wcześniej oczywiście trzeba poeksperymentować z ustawieniami, by Arduino otworzyło zawór na tyle by jedna kropla się uformowała a potem z opóźnieniem, by lampa błysnęła w momencie gdy kropla wpada do wody. Metoda prób i błędów 😉

Całość dość szczegółowo jest opisana na MakeZine.com.

Automatyczne uaktualnienia dla ESP8266

Budujesz swoją wielką sieć czujników opartych o  ESP8266 i nawet jeżeli ta wielka sieć to np 4 urządzenia to pewnie poznałeś już ból związany z uaktualnieniami. Wgrywanie nowszych wersji firmware nie jest już takie łatwe. A jeżeli sieć będzie miała 40 węzłów? 400? A gdyby dało się zrobić takie Windows Update? Niech ESP same ściągają sobie nowsze wersje firmware i się same programują.

drawit-diagramNa ratunek ten projekt. Jeśli masz/miałeś do czynienia z większymi projektami oprogramowania pewnie znasz termin Continuous Integration/Delivery/Deployment. Idea jest tak, że każdy programista zmiany w kodzie robi w małych krokach i często aktualizuje centralne repozytorium projektu (Integration). Mając każdą (drobną) zmianę w kodzie w repozytorium możemy automatycznie kompilować i testować projekt dla każdej zmiany (Delivery). Jeżeli wynik automatycznych testów jest OK to można automatycznie wgrywać nowy kod na docelowe platformy (Deployment).

Zalinkowany projekt spina dostępne narzędzia open source do Continuous Delivery (Travis), dokłada skrypt w PHP i pewien szablon dla ESP8266 (przeznaczony dla Arduino IDE) i mamy gotowe rozwiązanie dla Continuous Deployment dla ESP8266/NodeMCU.

Szczerze mówiąc – jeżeli nie masz doświadczenia ze stawianiem takich narzędzi to może być dla Ciebie pewne wyzwanie skonfigurowanie tego, więc może zacząć od pisania po prostu programów dla ESP8266. Świetnie nadaje się do tego NodeMCU – do dostania w Polsce np. w Nettigo, Kamami, Botland.

Jedno Arduino kontroluje mnóstwo NeoPixel

long-signImponujące, nie? Zwłaszcza, że kontroluje to tylko jedno Arduino UNO. Każdy kto korzystał z diod typu NeoPixel pewnie pamięta, że chyba każda biblioteka potrzebuje 3 bajtów na zapamiętanie koloru jednego NeoPixela. Biorąc pod uwagę, że w tym projekcie użyto ponad 2.5 tys diod… To jakieś 8k RAM, a UNO ma tylko 1k. Jak to działa? Działa wyśmienicie:

Proste, wręcz genialne. Otóż mając tablicę znaków wartość dla piksela jest generowana “w locie” czyli w momencie jak jest wysyłana. Autor projektu ponadto mocno nadwyrężył specyfikację diod WS2812. Okazuje się, że mnóstwo diod które przetestował nie potrzebują tak długiego okresu resetu jak to podano w karcie katalogowej, dzięki czemu wszelkie animacje są znacznie płynniejsze.

OK, teraz linki:

Zawsze takie projekty budzą mój podziw – wykorzystujące możliwości sprzętu do maksimum, a czasem nawet ponad 🙂 Wszystkie dziadki pamiętające czasy komputerów 8-mio bitowych doskonale wiedzą o czym mowa.

 

Mobilna stacja pogodowa – dron

W skrócie – wsadzić na drona Arduino, czujnik ciśnienia, temperatury, wilgotności. Do tego GPS i gotowe. Można przelecieć się, zebrać dane, umieścić to w pliku KML i wizualizacja danych pogodowych gotowa:

drone

Google Earth doskonale prezentuje takie dane. W przykładowym projekcie na Hackster.io użyte jest Genuino MKR101, także “od ręki” można czytać dane przez WiFi, ale metoda przenoszenia przez kartę SD, choć na pewno nie tak wygodna, projekt nadal czyni użytecznym,

Co można by dodać? A może bardziej pójść w stronę “monitoringu środowiska” i zamiast typowo pogodowych czujników dać czujniki pyłu PM2/PM10 + różne MQ?

Arduino MKR101 + karaluch = karaluch WiFi

Na Hackster.io natknąłem się na projekt używający Arduino do kontrolowania…  karaluchów. Rezultat:

Akurat tutaj jest użyte Arduino Micro, ale zamieniając je na Genuino MKR101 mamy od razu WiFi na pokładzie i możliwość sterowania przez sieć. Tytuł jest trochę na wyrost, ale to sugerował projekt na Hackster.io. Dopiero uważniejsze czytanie przyniosło spostrzeżenie, że to jednak bez WiFi 🙂

Niezależnie od tego jak oceniacie czy to jest wartościowy projekt – w znaczeniu czy warto bądź co bądź żywy organizm męczyć, to jeżeli dzięki temu ktoś się zainteresuje połączeniem elektroniki i neurobiologii to może jednak warto?

 

Bluetooth 5!

Bluetooth-logoBluetooth Special Interest Group (SIG) wczoraj ogłosiła szczegóły dotyczące nowej wersji stosu Bluetooth. W wersji 5 “Niebieski ząb” ma mieć 4 (!) razy większy zasięg, podwojoną prędkość oraz zwiększone o 800% możliwości transmisji w trybie broadcast.

O ile pierwsze dwie informacje są dość jasne, to o broadcascie jest w informacji prasowej następujące zadanie:

Increasing broadcast capacity will propel the next generation of “connectionless” services like beacons and location-relevant information and navigation

Chodzi o to, by różnego rodzaju beacony czy rozwiązania świadome położenia mogły otrzymywać znacznie więcej informacji.

Kiedy? Planowana data upublicznienia wersji 5 BT to przełom lat 2016/2017.

Więcej szczegółów na stronie BT SIG.

Kilobots – znowu o rojach robotów

Mój jeden z pierwszych postów tutaj był o rojach robotów. Będzie znowu. Nie wiem jak wy, ale roje robotów mają w sobie coś fascynującego i diabolicznego zarazem.

Niemniej, myślę ze musi być bardzo interesujące móc poeksperymentować z takim rojem. W tym celu powstały Kilobots. Maleńkie robociki – procesor, dwa silniki wibracyjne (pozwalają przesuwać się na płaskiej powierzchni), sensor IR + dioda IR i światła widzialnego. Robot jest w stanie wykryć sąsiedztwo kolejnych robotów (przez odbite światło IR od podłoża), roboty mogą sygnalizować diodą różne informacje.  Programuje się grupę, od razu wszystkie roboty – każdy ma identyczny program.

Wydaje się to bardzo prostym robotem, czy można coś interesującego zaprogramować przy takich ograniczeniach? Okazuje się że tak. Spójrzcie na to demo:

Tutaj materiał z Harwardu dokładniej opisujący działanie:

Lub to:

Wydawałoby się, że tak proste roboty nie będą w stanie zrobić nic interesującego, a jednak. Co prawda, podejrzewam, że zachodnia nauka nieco inaczej rozumie pojęcie tani 🙂 bo koszt 10 szt takich robotów to 1100 CHF + cło i VAT, co daje 4.5 tys zł netto. Raczej małe szanse by mieć możliwość zrobienia zajęć z takim prawdziwym “kilo”  robotów bo daje to jakieś 450 tys zł netto.

Niemniej –  projekt, który daje niezłe możliwości nauki..

Pokaz dronów by Intel

Nie mnie to oceniać czy Intelowi dobrze się wiedzie, czy nie. Ostatnio Intel “ma parcie” w rejony Makerskie (choćby Genuino 101 z Intel Curie – do dostania w Polsce np w Botlandzie albo Nettigo). Drony to też okolice MM (Maker Movement).

Sponsorowany przez Intela pokaz  podświetlanych dronów, zsynchronizowany z muzyką:

Takie interaktywne pokazy, łączące nowe technologie i sztukę, to jest na pewno domena makerów. Czy znacie jakieś inne przykłady podobnych pokazów? Może coś w Polsce?