Arduino butelkuje – piwo, wino co tam masz

bottlefillerJako fan DIY i robienia nie zdziwiłbym się jeżeli też coś płynnego produkujesz w domu. Pedro8, użytkownik Instructables robi w domu piwo. I zawsze miał problem jak butelkować napój.

Wydaje się to trywialne, ale jeżeli domowa produkcja to powiedzmy 60 l za jednym razem, to nalanie tego do 120 butelek używając jakiś domowych metod… Wyobrażam to sobie…

Cóż, od czego mamy Arduino jak nie od takich projektów? Złośliwi powiedzą, że od migania diodą, ale niech sobie gadają.

Projekt jest dość prosty a jednocześnie pomysłowy. Z rurek buduje się system do nalewania, to jest dość proste – grawitacja za nas przeleje z większego naczynia do niżej położonych butelek. Zostaje tylko kwestia przerwania napełniania gdy jest pełna butelka i rozpoczęcie gdy pusta została podstawiona.

I tutaj Arduino wykonuje swoją pracę. Każda końcówka do nalewania oprócz wężyka, który wchodzi do butelki składa się również z elektrozaworu, przycisku i dwóch przewodów. Podstawiając butelkę wciska się (szyjką) przycisk. Arduino może otworzyć zawór. Gdy poziom płynu sięgnie dwóch przewodów, Arduino to wykryje – woda (jak i napoje o nią oparte) przewodzi prąd – można zamknąć zawór.

Rozwiązanie proste i wydaje się skuteczne. Całość – schemat, listę części, program jak i schemat płytki PCB można znaleźć na Instructables: Arduino Bottlefiller.

Arduino jako prosty oscyloskop

Arduino może posłużyć jako bardzo prosty oscyloskop. Oczywiście – daleko mu będzie pod względem parametrów do profesjonalnych oscyloskopów cyfrowych. Ale jeśli na wyposażeniu nie masz żadnego, to czasem nawet taki prosty może w niektórych sytuacjach się przydać.

Arduino oscyloskop
Arduino oscyloskop

Parametry – 50k próbek na sekundę, teoretycznie pozwala to na mierzenie sygnałów o częstotliwości do 25 kHz, w praktyce będzie to mniej.

Projekt szczegółowo jest opisany na Instructables, tam schemat (akurat jest bardzo prosty), kod zarówno na Arduino jak i na PC do robienia analizy danych wysłanych z Arduino.

Kolorowe wydruki 3D – po taniości??

Mosaic Manufacturing obiecuje cuda na kiju – czyli mieszacz filamentów  (czterech) tak by zwykła drukarka 3D z pojedynczym extruderem mogła drukować w kolorze.  I niby jest to takie “affrodable”:

Nie jestem specem od druku 3D, ale na pierwszy rzut oka:

Plusy – dostępne i sprawdzone. To nie jest kampania na Kickstarterze. Tzn – była ale zrobili to i dostarczyli. Teraz dostępne jest (no wysyłka na sierpień) powiedzmy od ręki 🙂

Minusy – cena. 1000 USD? I to ma być po taniości? Za ćwierć tego można mieć DiamondHead, który powinien dać ten sam rezultat (o ile masz RepRapa). Jedna grubość filamentu i jedna temperatura drukowania (nie wiem jak z temperaturą w DiamondHead, ale grubości mogą być chyba różne).

Więc… Nie jestem przekonany 🙂

Projekt własnego procesora z użyciem FPGA

Ludzie różne hobby mogą mieć. I jako ktoś mający jakieś tam pojęcie o programowaniu, mający za sobą okres fascynacji systemami operacyjnymi nie mogę nie docenić piękna projektu TPU – Test Processing Unit (druga nazwa to Terrible Processing Unit 🙂 ).

Otóż człowiek w wolnym czasie na  FPGA buduje swój procesor. Po co? Bo może. Bo narzędzia są free. Bo chce się nauczyć z tego. On akurat jest zawodowym programistą pracującym często na niskim poziomie (asembler). I niejednokrotnie był świadkiem problemów, błedów, małej wydajności procesora spowodowanym jakimś problemami w architekturze CPU. By lepiej to rozumieć chce sam spróbować zbudować 16-sto bitowy procesor.

Całość (od czerwca 2015)  dokumentuje na blogu – tutaj jest pierwszy wpis tłumaczący co i jak: http://labs.domipheus.com/blog/category/projects/tpu/

Stan obecny?

Ale poczytajcie ten link wyżej – procesor już naprawdę działa w podstawowym zakresie. To lektura dla wszystkich pasjonujących się procesorami.

OK GO – wizualna rozpusta

Jako ktoś interesujący się wszystkim co z szeroko rozumianym “make” związane, nie mogę przejść obojętnie obok takich perełek. Wizualnie wciągające, a ile pomysłowości w realizacji. Efekt powala…

 

Na ich kanale można zobaczyć dużo więcej. A to już klasyk, który pojawiał się w kilku miejscach:

 

Maszyna rysująca – trochę inaczej

W sumie prosty, weekendowy projekt, ale jednocześnie ciekawy:

Dwa serwomechanizmy poruszają ramieniem, które rysuje. Spoko. Ale… sterowanie… Kanał lewy, kanał prawy… Podłączasz kabel audio i z komputera/smartfonu odtwarzasz muzykę wygenerowaną na podstawie rysunku.

Muzyka, sygnał sinusoidalny przypomina sygnał PWM, dlatego może służyć do sterowania serwomechanizmów. No, dla naszego ucha to pewnie będzie po prostu szum, ale nazwiemy to muzyką 🙂

Garść linków:

PS
Tak, to Ci od Eggbota 🙂