Codebornia – gra w programowanie

Codebornia to gra na przeglądarkę, udająca grę w stylu gier na komputery 8-mio bitowe. Rozwiązujesz w niej szereg zadań. Zadania dotyczą programowania (głównie).

Codebornia

Pomysł wydaje się interesujący, ale szczerze mówiąc, po kilku zadaniach gdy trzeba było się zmagać z układaniem fragmentów kodu nie mieszczących się na ekranie, w czcionce rodem z lat 80-tych 😉 stwierdziłem, że szkoda czasu. Ale może Ciebie bardziej wciągnie 🙂

8-mio bitowe komputery

Sam w dzieciństwie zaczytywałem się książkami dotyczącymi budowy komputerów. To były czasy gdy elektronika w Polsce nie była dostępna (jak się domyślasz więc jestem starszy niż węgiel), więc zapał nie bardzo mógł przejść do czynu. Może dlatego do dziś podziwiam takich “szaleńców” (w pozytywnym znaczeniu tego słowa) jak ten gościu:

Tutaj jego strona poświęcona temu projektowi: https://eater.net/8bit/

 

Piksel po pikselu czyli kamera termowizyjna DIY

DIY thermal vision shoots 360 panoramas

Dość nietypowe rozwiązanie – bierzesz czujnik temperatury działający na podczerwień, wsadzasz na obejmę napędzaną przez silniki krokowe i możesz robić zdjęcia termowizyjne niewielkich obiektów ze wszystkich stron. Tutaj użyty został czujnik Melexis MLX90614, który ma niewielką prędkość odświeżania, dlatego pełna panorama (720×360 punktów) potrzebuje ponad godzinę na pomiary.

Niemniej – zawsze można coś powalczyć jeśli potrzebujesz kamery termowizyjnej…

Pełen debugger dla Teensy 3.5/3.6

Teensy jest ciekawą platformą, zwłaszcza modele 3.5 i 3.6 . Potężny (w porównaniu ze zwykłym Arduino) procesor ARM oferuje znaczne możliwości. Ale jak to zwykle bywa, gdy są możliwości i jest atakowany złożony problem, gdy coś nie działa… Wyszukiwanie problemów przez niekończące się Serial.println nie wystarcza. Wtedy porządny debugger jest niezastąpiony.

W przypadku wspomnianych Teensy sprawa nie jest taka łatwa, mimo wyprowadzonych pinów debuggera. Problemem jest dodatkowy układ, który służy jako interfejs USB i odpowiada za ładowanie szkiców do Teensy. Dlatego, jeśli już teraz potrzebujesz pełnego debuggera to musisz go wylutować:

Ale… jeśli poczekasz…. Jak donosi serwis Hackaday, twórca Teensy obiecuje softwaerową poprawkę która umożliwi uciszenie dodatkowego kontrolera, bez konieczności wylutowywania…

 

 

FlintOS – ma wersję na Raspberry

Na Raspberry Pi jest dostępnych już sporo różnych systemów operacyjnych. Właśnie trafiliśmy na informację że FlintOS ma od teraz wersję dla Raspberry Pi.

FlintOS jest oparty o Chromium OS, i w wersji dla Raspberry Pi zdaje się być skierowany dla odbiorców edukacyjnych:

Flint OS loves the Raspberry Pi and STEM education. We have created a comprehensive set of JavaScript APIs to interface with the Raspberry Pi hardware and peripherals, providing young users to understand programming and electronics by the most intuitive JavaScript language.

Czy tak jest w rzeczywistości, to sami musicie się przekonać. Wydaje się, że FlintOS może być ciekawy dla szkół, dzięki oparciu o chmurę. Centralne zarządzanie, łatwe uaktualnienia…

Minutowa fizyka

Właśnie natrafiłem na interesujący kanał na YT minutephyscis. W sumie nie zastanawiałem się czemu orbity wszystkich planet są w jednej płaszczyźnie, skoro powstały z obłoku pyłu.

No cóż, wystarczy kilka minut by się dowiedzieć:

Tym właśnie się zajmuje ten kanał – by w krótkich, kilkuminutowych filmach tłumaczyć różne pojęcia z fizyki.

 

Zdjęcia bez refleksów

Każdy z nas korzysta z aparatów w telefonach. Z prostej przyczyny – mamy je zawsze pod ręką. Nie zawsze tak było. Jeszcze niedawno zrobienie zdjęcia wymagało większego zachodu. Co z tym związane – zdjęcia sie wywoływało i odbitki przechowywało w albumach. Tak, tak takich papierowych, nie wirtualnych. Przyznaję się, sam już dawno nie wywoływałem zdjęć, ale mówię warto. Wybrać kilka najważniejszych i najlepszych i umieścić w papierowej wersji… Przeglądanie ich to jest zupełnie inna jakość niż niekończący się strumień setek zdjęć.

Ale ja nie o tym chciałem – widziałem wiele razy jak ktoś próbował zrobić zdjęcia takiego zdjęcia w albumie. Odbitki mają to do siebie, że zwykle są na błyszczącym papierze. Często kończyło się to “digitalizacją” z dużym odbiciem (refleksem) z lampy błyskowej albo innego źródła światła.

Na blogu Googla jest informacja o nowej wersji aplikacji PhotoScan, która pozwala zrobić takie zdjęcia w dużo lepszej jakości. Jak? Pierwszym krokiem jest zdjęcie referencyjne, gdzie robimy je tak jakbyśmy je chcieli zrobić gdyby nam nie przeszkadzały refleksy. Potem robimy 4 dodatkowe zdjęcia pod różnymi kątami.
Zmiana kąta powoduje że refleks znajduje się w innym miejscu. Aplikacja na podstawie tych 5 zdjęć generuje jedno zdjęcie pozbawione refleksów.

Nie jest to takie proste jak się wydaje – w linkowanym poście na blogu Research jest sporo informacji o wyzwaniach związanych z takim przetwarzaniem obrazów.